Zdecydowanie faworytem spotkania pomiędzy Rzeszowskim zespołem, a AZS Olsztyn była drużyna Ljubo Travicy. Olsztyński zespół tylko w pierwszej odsłonie zdołali wygrać seta. Kolejne trzy partie należały do gospodarzy.
Początek pierwszego seta rozpoczął się pomyślnie dla gości tego spotkania (2:0). Jednak po ataku Akhrema i błędzie olsztynian na tablicy wyników pojawił się remi 3:3. W kolejnych akcjach to faworyci spotkania zaczęli popełniać własne błędy i na pierwszej przerwie technicznej to goście prowadzili 8:5. Po powrocie na parkiet drużyna trenera Sordyla nadal utrzymywała dobrą passe. Zmiany, których dokonał trener rzeszowskiego zespołu nie wniosły nic nowego w szeregi Resovii. Druga przerwa techniczna to również prowadzenie akademików 16:12. Po przerwie siatkarze z Olsztyna kontrolowali przebieg spotkania i bez większych problemów utrzymali przewagę i wygrali pierwszego seta 25:19. W drugim secie walka obu zespołów była już bardziej wyrównana. Po błędzie Józefackiego w ataku był remis po 5. Na pierwszą przerwę techniczną po asie serwisowym Redwitza Rsovia prowadziła 8:6. Po powrocie na parkiet zawodnicy AZSu bez trudu odrobili straty. Jednak kibice Resovii nie musieli zbyt długo na odpowiedź swoich ulubieńców, którzy szybko wypracowali sobie trzypunktową przewagę i na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Po powrocie na parkiet zawodnicy z Rzeszowa dalej nie odpuszczali. W ataku dobrze spisywał się Alhrem, który zdobywał kolejne punkty dla swojego zespołu. Przy stanie 20:15 o czas dla swojego zespoły poprosił trener Sordyl. Tuż po czasie mocnym atakiem popisał się Józefacki. Jednak w tym secie zawodnicy olsztyńskiego AZSu nie zdołali „wyrwać” seta gospodarzom, którzy wygrali 25:20. Trzecia odsłona rozpoczęła się pomyślnie dla gospodarzy, którzy już na początku spotkania wypracowali sobie przewagę (5:2). Przy stanie 7:3 o czas dla swojego zespołu poprosił trener Sordyl. Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie gospodarzy 8:4. Po przerwie zawodnicy Resovii dalej kontrolowali przebieg spotkania. Przy stanie 13:7 asem serwisowym popisał się Oivanen. Druga przerwa techniczna to prowadzenie Resovii 16:8. Goście po powrocie na parkiet odrobili trzy oczka i trener Travica poprosił o czas. Po powrocie na parkiet gospodarze szybko się zmobilizowali i dalej kontynuowali swoja dobrą passę i bez problemów wygrali kolejną partię 25:14. Czwarta i w rezultacie ostatnia partia spotkania należała również do gospodarzy. Jednak na początku seta rzeszowianie popełniali własne błędy. Na pierwszej przerwie technicznej to zawodnicy z Olsztyna schodzili z trzypunktową przewagą (8:5). Do remisu po 11 doprowadził Grzyb i Oivanen ustawiając skuteczny blok. Jednak kolejne akcje wygrywali akademicy na druga przerwa techniczna również należała do nich (16:12). Po przerwie rzeszowianie solidnie zabrali się za odrabianie strat, a błędy popełniali akademicy. Czwartego seta zakończył Grzyb skutecznym atakiem i to Resovia cieszyła się ze zwycięstwa w tym spotkaniu 3:1.
Asseco Resovia Rzeszów - AZS Olsztyn 3:1 (19:25, 25:20, 25:14, 25:20)
Asseco Resovia Rzeszów: Redwitz, Oivanen, Akhrem, Grzyb, Kosok, Wika, Ignaczak (libero) oraz Ilić, Papke, Mika, Gierczyński AZS UWM Olsztyn: Oczko, Józefacki, Pinto, Gunia, Hargreves, Siezieniewski, Andrzejewski (libero) oraz Kusaj, Tomczyk, Winnik
|