23.05.1995 Marek Kamiński i Wojciech Moskal jako pierwsi Polacy dotarli do bieguna północnego.
Dzisiaj: 23 maja 2012
swiatsportu
Lewy-Boulet: miłość do kraju mam głęboko zakorzenioną

Redakcja, źródło: PAP
Data: 2010-03-30 07:20
Dział: Lekkoatletyka · Biegi przełajowe
 

Magdalena Lewy-Boulet ma 36 lat. Urodziła się w Jastrzębiu Zdroju, ale występuje w barwach USA. Jednak jak zaznaczyła, miłość do kraju ma głęboko zakorzenioną. Mistrzostwa świata w biegach przełajowych w Bydgoszczy były jej pierwszym startem na polskiej ziemi.

 

Startem bardzo udanym. Wraz z koleżankami z amerykańskiej drużyny stanęła w niedzielę na podium. Odebrała brązowy medal.

"Spełniło się jedno z moich marzeń. Nie tylko startowałam w Polsce, ale i stanęłam tutaj na podium. Jestem bardzo szczęśliwa" - powiedziała PAP lekkoatletka.

W biegach przełajowych zazwyczaj nie startuje, ale gdy dowiedziała się, że mistrzostwa świata odbędą się w Bydgoszczy, ani przez chwilę nie wahała się. Zaczęła przygotowania i udało się. Zakwalifikowała się do sześcioosbowego zespołu seniorek, a koleżanki wybrały ją kapitanem.

"To było dla mnie ogromne wyróżnienie. Czułam się niesamowicie dumna i zadowolona" - przyznała Lewy-Boulet.

Z Polski wyjechała mając 15 lat. Wtedy jeszcze nie biegała. Jej pasją było pływanie. Po trzech latach spędzonych w Niemczech rodzice zadecydowali o emigracji za ocean. Dopiero w Stanach Zjednoczonych od koleżanek nauczyła się miłości do rywalizacji nie tylko w wodzie, ale i na lądzie.

"Wszystko zaczęło się w Ameryce. W szkole znajome namówiły mnie do biegania. Zakwalifikowałam się do drużyny i wtedy na poważnie potraktowałam trenowanie. Najpierw były to krótsze dystanse - 1500 i 3000 m. Dopiero jak poszłam do pracy, zaczęło brakować czasu i uznałam, że lepiej będzie spróbować na dłuższych trasach. Polubiłam maraton i w nim się odnalazłam" - oceniła w rozmowie z PAP.

Ta decyzja była strzałem w dziesiątkę. Zakwalifikowała się do amerykańskiej reprezentacji olimpijskiej. I to właśnie uważa za swój największy sukces. W stolicy Chin maratonu jednak nie ukończyła.

Czy nie myślała nigdy by startować w polskich barwach? "Czuję się Polką. Wyjechałam stąd, gdy miałam 15 lat, więc miłość do kraju mam głęboko zakorzenioną. Marzyłam o tym, by zakładać na siebie biało-czerwone barwy. Jak skończyłam szkołę to mailowo rozmawiałam z polskim związkiem, ale to niestety, nie wyszło. Nie wiedziałam jak zakwalifikować się na mistrzostwa Polski i później jakoś naturalnie wyszło, że zaczęłam biegać w reprezentacji USA" - wspomniała.

Jednak do tej pory kultywuje polskie tradycje; stara się, by jej 4,5-letni synek mówił i rozumiał w jej ojczystym języku.

"To dla mnie niezwykle istotne, by znał swoje korzenie i swobodnie mógł się porozumieć z rodziną. Teraz też go ze sobą zabrałam" - podkreśliła.

Najbliższe dziesięć dni Lewy-Boulet poświęci na odwiedzenie rodzinnych stron - okolic Krakowa, Śląska, Wrocławia. 11 kwietnia ma zaplanowany udział w maratonie w Rotterdamie. (PAP)






 
Najnowsze artykuły
01.12 KONKURS - Podróż przez Mistrzostwa... 16.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 01.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 19.07 OSHEE oficjalnym napojem... 18.07 Piłka błotna na Roztoczu! 18.07 Rabobank z mistrzem świata 18.07 Przemysław Niemiec na czele... 18.07 Zgrupowanie reprezentacji Polski... 18.07 Pedrosa wygrywa GP Niemiec 18.07 Europejskie finały Pucharu Narodów...

Najczęściej czytane

© 2010 STI Group S.A. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Częstochowa | tel. +48 34 373 10 40