|
Wioślarska kadra osad wagi lekkiej kobiet zakończyła zgrupowanie w Zakopanem. Zdaniem trenera Przemysława Abrachamczyka pobyt pod Tatrami był bardzo udany.
"Tradycyjnie w okresie startowym odbywamy zgrupowanie w Zakopanem i to się od lat sprawdza. Tym razem były to głównie kilkugodzinne marszobiegi po górach i kilkudziesięciokilometrowe wycieczki rowerowe. Nie zabrakło siłowni no i ergometrów, ponieważ całkowicie nie możemy odejść od ćwiczeń specjalistycznych. Obóz trudny, ale bardzo udany" - podsumował zgrupowanie pod Tatrami trener osad wagi lekkiej kobiet Abrachamczyk.
Na zgrupowaniu przebywały m.in. aktualne wicemistrzynie świata w dwójce podwójnej wagi lekkiej Agnieszka Renc i Magdalena Kemnitz oraz jedynka - Weronika Deresz. "Pobyt w Zakopanem to duża odskocznia od dnia codziennego. Na wodzie trenujemy od marca do listopada, ale to głównie tutaj budujemy zdrowie i wytrzymałość co potem, w sezonie startowym, procentuje" - stwierdziła Magdalena Kemnitz.
Wioślarka dodała, że wprawdzie plany pokrzyżowała trochę pogoda, jednak z treningów jest bardzo zadowolona. "Pokonałyśmy m.in.trasę z doliny Kościeliskiej przez Czerwone Wierchy na Kasprowy Wierch. Piękne widoki i bardzo udany trening. Były też wyprawy rowerowe. Trasy różne - w kierunku Łysej Polany i Bukowiny, czy przez Ząb do Chochołowa i Witowa" - powiedziała Kemnitz.
"Dla mnie najtrudniejsze było wejście na Ciemniak z doliny Kościeliskiej. Najdłuższa trasa tego zgrupowania, ale pogoda była na szczęście piękna więc widoki wynagrodziły spory wysiłek" - oceniła Agnieszka Renc.
Zapytana o nastroje przed najbliższymi zawodami Magdalena Kemnitz powiedziała, że są zdecydowanie bojowe. "Nawet bardzo bojowe. Zwłaszcza, że podczas startu w Pucharze Świata w Lucernie złapałyśmy promyk nadziei, że wraca ta jazda z zeszłego roku. To nas napawa optymizmem i chęcią do walki".
Kemnitz dodała, że akademickie mistrzostwa świata na Węgrzech (13-15 sierpnia) to nie jest może najwyższej rangi impreza, ale dla niej i Agnieszki Renc ważny start. "Do każdych zawodów staramy się przygotować jak najlepiej. Tak będzie i tym razem zwłaszcza, że to wstęp do ważnych wydarzeń tego sezonu - mitrzostw Europy (Portugalia 10-12 września) i świata (Nowa Zelandia 31 października - 7 listopada), które pokażą jak ten rok przepracowałyśmy i na ile nas stać" - podkreśliła Magdalena Kemnitz.
Z mistrzostwami świata w Nowej Zelandii spore nadzieje wiąże trener Przemysław Abrachamczyk. "Tam w 1976 roku polska dwójka Grzegorz Nowak i Adam Tomasiak zdobyła brązowy medal. Wierzę, że conajmniej uda nam się ten sukces powtórzyć".
Zapytany o szanse medalowe w najbliższych zawodach Abrachamczyk powiedział, że w kademickich MŚ dwójka podwójna wagi lekkiej powinna zdobyć jeden z medali. "Duże nadzieje pokładam też w skeefistce Weronice Deresz. Uważam, że wreszcie w tym sezonie powinna ruszyć do przodu po pechowym okresie w jej karierze - jak nie choroba to kontuzja powodowały, że przed startami nie była w pełni dysponowana. W mistrzostwach Europy natomiast powinniśmy powalczyć o finały" - stwierdził szkoleniowiec.
|