Dzisiaj: 12 lutego 2012
swiatsportu
DPŚ na żużlu - Andersen: Polacy faworytami, ale jedziemy po złoto

Redakcja, źródło: PAP
Data: 2010-07-30 14:16
Dział: Żużel
 

Żużlowa reprezentacja Danii po wygraniu w czwartek barażu Drużynowego Pucharu Świata nie ukrywa, że w sobotnim finale w Vojens będzie walczyć o zwycięstwo. Podobne nastroje mają szwedzcy żużlowcy, którym po drugim miejscu "znacznie wzrosły apetyty".

 

"Wielkimi faworytami finału są Polacy, lecz bycie typowanym na zwycięzcę nie zawsze wychodzi na dobre. My też mamy motywację i będziemy wałczyć. W sobotę pojedziemy po złoto. Porażka w półfinale w Gorzowie nie złamała naszego morale, które w dodatku bardzo się wzmocniło po udanym barażu" - powiedział kapitan duńskiej drużyny Hans Andersen.

"Drużyna teraz otrzymała nową psychiczną siłę. Tym razem wszyscy bardzo równo jeździli i nie mieliśmy w drużynie słabego punktu. W sobotę każdy z nas da z siebie wszystko, a na własnym terenie zawsze jeździ się lepiej. Nastrój w drużynie jest świetny, zwłaszcza że mamy za sobą już dwa poważne starty, które zgrały zespół" - podkreślił Andersen.

Zastępujący kontuzjowanego Nickiego Pedersena Nicolai Klindt otrzymał świetne opinie zarówno od Andersena, jak i duńskich mediów. Przełomowy był bieg 15., kiedy Australijczyk Chris Holder startował z jokerem dającym podwójne punkty. Bieg wygrał Klindt, a Holder przyjechał ostatni.

"Kiedy myślę o sobotnim finale dostaje gęsiej skórki, ale już wpadłem w pewien rytm i czuje się o wiele pewniej niż w Gorzowie. Po wygraniu z Holderem, w być może najważniejszym wyścigu, uwierzyłem, że godnie zastępuję Nickiego. Tym biegiem złamaliśmy psychicznie Australijczyków, a sami się wzmocniliśmy" - dodał Andersen.

Postawę Duńczyków komplementuje tamtejsza prasa. "Nasi żużlowcy zrewanżowali się za ubiegłoroczną katastrofę, kiedy nie dostali się do finału, po raz pierwszy w historii DPŚ. Teraz wygrali baraż w wielkim stylu i to bez Nickiego Pedersena. W Vojens szykuje się pełen emocji wielki żużlowy festyn".

"Po porażce w Gorzowie tym razem misja się udała i czekamy na więcej" - napisał dziennik Jyllands Posten. "Nasi żużlowcy zrehabilitowali się za porażkę w ubiegłym roku i teraz nadzieje są ogromne. Tym razem w Vojens zdobywali punkty we wszystkich 25 biegach, co świadczy o równej formie. Wielkimi faworytami są Polacy, lecz w czwartek również Szwedzi pokazali wysoka klasę i finał z pewnością będzie wyjątkowo ciekawy" - uważa gazeta.

W Szwecji nastroje są równie dobre, a media oceniają występ w barażu jako "nieoczekiwanie wspaniały".

"Mamy bardzo równą drużynę, wzmocniona powrotem niedawno kontuzjowanego Andreasa Jonssona, jak również niespodziewaną wysoką formą Antonio Lindbaecka. Pomimo, że Polacy są wielkimi faworytami, to w sobotę możemy oczekiwać prawdziwego horroru żużlowego. Nam też zaostrzyły się apetyty" - napisał szwedzki dziennik Aftonbladet.

"Baraż pokazał, że drużyna jest w wielkiej formie i co najważniejsze, że bardzo nam odpowiada tor w Vojens" - powiedział kapitan szwedzkiej drużyny Magnus Zetterstroem.

Zbigniew Kuczyński






 
Najnowsze artykuły
01.12 KONKURS - Podróż przez Mistrzostwa... 16.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 01.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 19.07 OSHEE oficjalnym napojem... 18.07 Piłka błotna na Roztoczu! 18.07 Rabobank z mistrzem świata 18.07 Przemysław Niemiec na czele... 18.07 Zgrupowanie reprezentacji Polski... 18.07 Pedrosa wygrywa GP Niemiec 18.07 Europejskie finały Pucharu Narodów...

Najczęściej czytane

© 2010 STI Group S.A. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Częstochowa | tel. +48 34 373 10 40