Dzisiaj: 11 lutego 2012
swiatsportu
Lekkoatletyczne ME - Grzegorz Sudoł przespał się z medalem

Redakcja, źródło: PAP
Data: 2010-07-31 09:29
Dział: Lekkoatletyka
 

Grzegorz Sudoł noc z piątku na sobotę spędził ... ze srebrnym medalem 20. lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Wychodził go w centrum Barcelony na 50-kilometrowej trasie, a późnym wieczorem odebrał krążek na Stadionie Olimpijskim z rąk Roberta Korzeniowskiego.

 

"Wręczenie medalu przez Roberta Korzeniowskiego, czterokrotnego mistrza olimpijskiego, było dość wymownym symbolem, który traktuję jako swoiste przekazanie pałeczki. Bardzo się cieszę, że pierwszy medal międzynarodowej imprezy otrzymałem z rąk mojego idola, do którego osiągnięć ciężko mi na razie dorównać" - powiedział PAP Sudoł.

Jak przyznał, trochę już ochłonął po piątkowsym sukcesie, jednak nie miał czasu na wypoczynek.

"Adrenalina i radość z trofeum pozwalają mi jakoś funkcjonować. Gdy wróciłem z zawodów do hotelu, sporo pracy miał masażysta. Wtarł maści chłodzące, które częściowo ukoiły ból zmęczonych mięśni. Na obiad zjadłem niewiele - trochę makaronu, kurczaka i znikome ilości sałatki. Nie dało rady więcej, bo żołądek był wypełniony wodą. Wypiłem ponad trzy litry, aby poddać się kontroli antydopingowej" - wspomniał zawodnik AZS AWF Kraków.

A gdy emocje opadną? "Chciałbym spokojnie obejrzeć pięćdziesiątkę - sprawdzić, jak to wyglądało przede mną i za mną. Teraz mogę ocenić, że poszedłem optymalnie, zrobiłem to, co zamierzałem. Pogoda była łaskawa, aczkolwiek lubię chodzić, gdy jest bardzo ciepło. Przygotowywałem się do startu w upale, liczyłem, że wtedy byłoby jeszcze bardziej selektywnie" - zaznaczył.

Podkreślił też, że ma 32 lata i wchodzi w najlepszy dla chodziarza okres. "Korzeniowski pokazał, że można startować z sukcesami nawet do 36. roku życia. Nabrałem doświadczenia i teraz na trasie potrafię zachować spokój. Tak sobie też myślę, że gdyby nie tegoroczna utrata wagi, mógłbym powalczyć o złoto. W maju, podczas pobytu na obozie w Meksyku, miałem niemiłą przygodę z salmonellą, ale nie chcę już o tym mówić. Żałuję, bo byłem wtedy w wyśmienitej formie, a przez zatrucie bakterią schudłem prawie sześć kilogramów, brałem antybiotyki i całe leczenie trwało długo, zabierając czas treningowy" - wspomniał Sudoł, pracownik naukowy krakowskiej AWF.

Z Barcelony - Janusz Kalinowski






 
Najnowsze artykuły
01.12 KONKURS - Podróż przez Mistrzostwa... 16.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 01.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 19.07 OSHEE oficjalnym napojem... 18.07 Piłka błotna na Roztoczu! 18.07 Rabobank z mistrzem świata 18.07 Przemysław Niemiec na czele... 18.07 Zgrupowanie reprezentacji Polski... 18.07 Pedrosa wygrywa GP Niemiec 18.07 Europejskie finały Pucharu Narodów...

Najczęściej czytane

© 2010 STI Group S.A. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Częstochowa | tel. +48 34 373 10 40