Paweł Prochowski, źródło: plk.pl Data: 2010-09-02 23:05 Dział: Koszykówka |
|
|
Trener Wojciech Kamiński nadal będzie prowadził Polonię Warszawa. Stołeczny zespół jako ostatni w lidze rozpoczął kompletowanie składu, lecz jego włodarze liczą, że szybko nadrobią zaległości.
- W przyszłym sezonie nadal będę pracował w Polonii. Co prawda nie mam jeszcze podpisanej umowy, ale to tylko kwestia podpisania papieru. Jako osoba związana z tym klubem przez kilka ostatnich lat mogę powiedzieć że tak się na pewno stanie – mówi Kamiński.
Poloniści przygotowania do rozgrywek 2010/11 rozpoczęli stosunkowo dość późno, bowiem treningi wznowili dopiero pod koniec sierpnia. - Do sezonu będziemy przygotowywać się we własnej hali. Nie jestem zwolennikiem obozów, rezygnowałem z nich w poprzednich latach. Tu w Warszawie mamy dogodne warunki do trenowania, choć teraz pojawił się pewien problem z dostosowaniem hali Koło do nowych przepisów. Trzeba będzie wymalować nowe linie, jednak mam zapewnienie, że tak się stanie w najbliższym czasie – zapewnia trener „Czarnych Koszul”.
Podczas gdy większość zespołów TBL zakończyło już kompletowanie składów, włodarze stołecznej ekipy dopiero rozpoczynają składanie drużyny. Jaką koncepcje ma trener Kamiński? - Zespół na pewno będzie młody, oparty na młodzieży z poprzedniego sezonu. Mam tu na myśli Marcina Nowakowskiego, Alana Czujkowskiego, Michała Kuśmierza i Marcina Krajewskiego. Do tego planujemy dać szansę trzem graczom urodzonym w latach 1992-93. Do drużyny dołączy na pewno trzech obcokrajowców, będą to zapewne Amerykanie. Chcemy też zakontraktować jednego lub dwóch doświadczonych Polaków – mówi jeden z najmłodszych szkoleniowców w lidze. Nowi gracze mają zasilić stołeczny klub w ciągu kilku najbliższych dni. Rozmowy z Wojciechem Szawarskim i Iwo Kitzingerem nie doszły do skutku, lecz prawdopodobnie do Polonii dołączy Łukasz Wichniarz.
W kilku poprzednich sezonach Amerykanie występujący w Polonii byli gwiazdami ligowych rozgrywek. Czy podobnie będzie w tym sezonie? - Chcę dwóch atletycznych graczy pod kosz i jednego zawodnika mogącego grać jako rozgrywający i rzucający obrońca. Choć jest już naprawdę późno mamy kilka opcji. Z powodu skromnych funduszy damy szansę zawodnikom, którzy chcą się pokazać, wypromować i będą dawać z siebie wszystko. Niektórych wypatrzyłem sam, niektórzy się do nas zgłosili – twierdzi Kamiński.
Jak się okazuje problemy z kompletowaniem składy i halą to nie jedyne problemy Polonii. Warszawska drużyna jeśli chodzi o gry przedsezonowe ma w planach tylko wyjazd do Tarnobrzegu (10-12 września) na memoriał Kazimierza Wacławczyka. Prócz Siarki zagrają tam też GKS Tychy i Politechnika Lwów. - Mieliśmy też jechać na Ukrainę, ale z różnych względów ten wyjazd nie dojdzie do skutku. Szukamy możliwości gier sparingowych, na razie się rozglądamy. Z własnego doświadczenie wiem, że zawsze jest wiele okazji do gry przed sezonem – zdradza opiekun warszawskiej drużyny.
|
|
|
|