23.05.1995 Marek Kamiński i Wojciech Moskal jako pierwsi Polacy dotarli do bieguna północnego.
Dzisiaj: 23 maja 2012
swiatsportu
Final Four - Jastrzębski - Dynamo 1:3

Redakcja, źródło: PAP
Data: 2011-03-27 17:43
Dział: Siatkówka · Liga Mistrzów
 

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w meczu o trzecie miejsce Ligi Mistrzów przegrali we włoskim Bolzano z Dynamem Moskwa 1:3 (25:23, 22:25, 16:25, 21:25). W wieczornym finale włoski zespół Trentino BetClic zagra z rosyjskim Zenitem Kazań.  

Turniej siatkarzy nie zachwiał rytmem życia 100-tysięcznego Bolzano, narciarskiego ośrodka położonego u stóp Dolomitów, niedaleko granicy z Austrią. Na ulicach nie było żadnych plakatów informujących o zawodach w odróżnieniu na przykład od anonsowanego już lipcowego koncertu Joe Cockera.

Zainteresowanie turystów wywoływała raczej parada starych samochodów czy  muzeum archeologiczne, gdzie prezentowano wykopaną 20 lat wcześniej w Alpach mumię "Człowieka Lodu" a nie zmagania najlepszych w Europie siatkarzy.

Jastrzębianie w sobotnim półfinale ulegli 0:3 broniącym trofeum gospodarzom - Trentino BetClic. Dynamo w identycznych rozmiarach przegrało z Zenitem.

Po tym rosyjskim półfinale trener Dynama Juri Czerednik i jego zawodnicy sprawiali wrażenie kompletnie załamanych. W innych nastrojach była ekipa z Jastrzębia - wygranej z Włochami trudno  było oczekiwać a sam awans do Final Four zespołu broniącego się przed spadkiem w PlusLidze stanowił przynajmniej niespodziankę, jeśli nie sensację.

Ułatwione zadanie mieli w niedzielę polscy kibice. Wspierali ich Włosi, którzy oklaskami powitali swojego rodaka Lorenzo Bernardiego prowadzącego zespół ze Śląska. Rosjanie mylili się od początku pierwszego seta a rywale skwapliwie z tego skorzystali. Grali tak, jak chciał przed turniejem ich trener: "z wolną głową".

W drugim secie prowadzeni w ataku przez mierzącego 217 cm Aleksieja Kazakowa Rosjanie mieli niewielką przewagę punktową, jednak momentami gubili się w obronie. To pozwalało jastrzębianom na odrabianie strat. O wygranej Dynama przesądziła końcówka.

Podrażnieni Rosjanie w kolejnej partii wzięli się do roboty i ich dominacja nie podlegała dyskusji. Szybko osiągnęli bezpieczną przewagę punktową, nie pomógł jastrzębianom skuteczny wcześniej w ataku Mitja Gasparini i skończyło się 16:25.

Akcje Polaków w czwartym secie nie miały już wcześniejszej szybkości, precyzji i dynamiki. Rosjanie dobrze bronili, dołożyli do tego szczelny blok    i - choć nie poszło im tak łatwo jak w trzeciej partii - to oni mogli się cieszyć z trzeciego miejsca w tej edycji LM. Jastrzębski Węgiel skończył rywalizację na czwartej pozycji.

Trener Jastrzębskiego Węgla Lorenzo Bernardi: "Mój zespół zagrał dobrze. Myślę, że daliśmy sporo zadowolenia naszym sponsorom i kibicom, którzy przyjechali do Włoch. Mitja Gasparini potwierdził, że jest fantastycznym graczem. Ma szansę na wielką przyszłość. Pokazał, jak ważną rolę pełni w zespole. W sobotę blok drużyny z Trentino potrafił go zatrzymać, dziś rywale mieli z nim problemy. Nie jest łatwo grać przeciwko takim przeciwnikom, bo przecież różnica dzieląca obie drużyny jest spora. Jestem usatysfakcjonowany i szczęśliwy. Moi zawodnicy zostawili serce na parkiecie. Czego potrzebujemy, aby takie spotkania wygrywać - nie potrafię teraz odpowiedzieć".

Trener Dynama Juri Czerednik: "Mam mieszane uczucia. Po sobotniej półfinałowej porażce z Zenitem Kazań nie było łatwo +wyczyścić głów+. Przyjechaliśmy do Bolzano po trofeum, zajęliśmy trzecie miejsce. Nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy czy nieszczęśliwy. Zdawałem sobie sprawę, że o wygraną w finałowych meczach będzie trudno. Po pierwszym secie dzisiejszego spotkania zdałem sobie sprawę, że będzie bardzo trudno".


Jastrzębski Węgiel - Dynamo Moskwa
1:3 (25:23, 22:25, 16:25, 21:25)

Jastrzębski Węgiel: Paweł Łomacz, Lukas Divis, Łukasz Polański, Bartosz Gawryszewski, Benjamin Hardy, Mitja Gasparini, Paweł Rusek (libero) oraz Maciej Pawliński, Igor Yudin, Marcin Wika, Grzegorz Pająk,  

Dynamo Moskwa: Siergiej Grankin, Aleksiej Kazakow, Peter Veres, Dmitrij Szczerbinin, Paweł Krugłow, Dante Amaral, Chczatur Stiepanian (libero)oraz Dmitrij Szestak,

Sędziowali: Epaminondas Gerothodoros (Grecja), Anton Vaz de Castro (Portugalia).

Widzów: 4500.






 
Najnowsze artykuły
01.12 KONKURS - Podróż przez Mistrzostwa... 16.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 01.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 19.07 OSHEE oficjalnym napojem... 18.07 Piłka błotna na Roztoczu! 18.07 Rabobank z mistrzem świata 18.07 Przemysław Niemiec na czele... 18.07 Zgrupowanie reprezentacji Polski... 18.07 Pedrosa wygrywa GP Niemiec 18.07 Europejskie finały Pucharu Narodów...

Najczęściej czytane

© 2010 STI Group S.A. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Częstochowa | tel. +48 34 373 10 40