Golf24, ¼ród³o: Data: 2009-04-10 15:16 Dzia³: Golf |
|
|
 | | fot: Golf24 |
Trudno wyobraziæ sobie, ¿e mo¿na byæ rozczarowanym uzyskuj±c w pierwszej rundzie turnieju wielkoszlemowego wynik 7 uderzeñ poni¿ej par i obejmuj±c tym samym prowadzenie, zw³aszcza ¿e gra siê w jednych zawodach z najlepszymi golfistami naszego globu. Jednak Amerykanin Chad Campbell mo¿e czuæ pewien niedosyt, gdy¿ czwartek w Masters by³ na najlepszej drodze do pokonania rekordu najni¿szej liczby uderzeñ w rundzie. I pewnie by siê uda³o, gdyby na dwóch ostatnich do³kach nie „ustrzeli³” dw&oa Campbell rozpocz±³ rundê w spektakularnym stylu. Piêæ birdie pod rz±d na piêciu pierwszych do³kach to bodaj¿e najlepszy start w historii Masters. Potem przysz³a kolejna seria birdie na do³kach od 12 do 15. Przed dwoma fina³owymi by³ na -9 i do pokonania rekordu, ustanowionego jeszcze przez Nicka Price’a w 1986 r. i powtórzonego dekadê pó¼niej przez Grega Normana (63 uderzenia), brakowa³o mu tylko jednego birdie.
Nie wiadomo, czy tê ¶wiadomo¶æ mia³ Campbell, kiedy stawa³ na tee przedostatniego do³ka, bo tu musia³, niestety, po¿egnaæ siê z marzeniami o rekordzie Price’a i zapisaniu siê na zawsze w kronikach Masters. Równie nie³askawa okaza³a siê dla niego osiemnastka, szczególnie jej green, na którym Amerykaninowi nie uda³o siê wbiæ 1,5-metrowego putta.
„Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zagra³em rundê”, mówi³, „Jednak zdenerwowa³ mnie w sposób, w jaki j± skoñczy³em”.
Dobrze, ¿e dwie wpadki na finiszu nie kosztowa³y golfistê utraty prowadzenia, zw³aszcza ¿e tu¿ za nim ze strat± tylko jednego uderzenia znale¼li siê jego rodacy Jim Furyk i Hunter Mahan.
A co z Woodsem? Tiger, który Augustê zna jak w³asn± kieszeñ, grê rozpoczyna³ w ostatniej grupie. Po dziewiêciu do³kach by³ na par (po bogeyu na 6 i birdie na 9). Potem jakby siê przebudzi³, trzy birdie pod rz±d na do³ach 13, 14 i 15 i mia³ ju¿ na scorecardzie wynik -3. Jednak bogey na osiemnastce spowodowa³y, ¿e skoñczy³ na -2, plasuj±c siê dopiero na 21. lokacie.
Czwartek na Augu¶cie by³ naprawdê ³adny. By³o s³onecznie i ciep³o, pole w doskona³ym stanie. No i przede wszystkim, jak mówi³ pó¼niej Padraig Harrington, to by³ dzieñ dobry na uzyskiwanie dobrych wyników. Irlandczyk równie¿ mo¿e byæ zadowolony z wczorajszego wystêpu. Rezultat 69 uderzeñ to doskona³y pocz±tek walki o trzecie z rzêdu zwyciêstwo w majors.
Du¿ym zaskoczeniem by³a dobra forma japoñskiej gwiazdy golfa - Shingo Katayamy, któremu w siedmiu poprzednich turniejach nie uda³o siê pobiæ siedemdziesi±tki, a który po pierwszej rundzie razem z Larry’m Mize’em (ten w ci±gu o¶miu lat tylko raz zdo³a³ przej¶æ w Masters cuta) znalaz³ siê na czwartym miejscu.
Rozczarowani mog± czuæ siê fani Phila Mickelsona, który zdo³a³ ugraæ tylko 73, podobnie zreszt± jak Hiszpan Sergio Garcia. To jego towarzysz z rundy – Furyk – mia³ tego dnia powody do zadowolenia.
Wielu bacznie przypatrywa³o siê grze Grega Normana, który przecie¿ w zesz³ym roku podczas British Open przypomnia³ innym na co go staæ. Golfista, który w Masters nie wystêpowa³ od 2002 r., walkê o zielon± marynarkê zacz±³ od wyniku 70 uderzeñ.
|
|
|
|