Tomasz Skrzypek to trener - cudotwórca. A jeśli jeszcze do pomocy ma takiego fachowca jak Tomasz Mamulski i może liczyć na sprawne logistyczne działania Polskiego Związku Kick-Boksingu, to sięga po sukcesy, nawet jeśli mało kto ich się spodziewa. Największe gwiazdy naszego kick-boksingu są obecnie bowiem bardziej zainteresowane płatnymi, najczęściej pojedynczymi występami na zawodowych galach niż reprezentowaniem Polski w mistrzowskich turniejach. Często takie amatorskie imprezy typu championat globu czy Europy są lepiej obsadzone niż profesjonalne gale i żeby zdobyć medal, trzeba wylać morze krwi i potu. Z różnych względów (bo nie można wszystkich wrzucać do jednego worka) na ostatnie mistrzostwa świata do austriackiego Villach nie pojechali Jarosz, Sarara, Cieśliński, Głogowski (kontuzja nosa) czy Bińkowska. Te nazwiska gwarantowały medalową zdobycz. Ale i bez nich Skrzypek ze swoją drużyną osiągnął wielki sukces. Najpierw jednak z Mamulskim musieli te drużyny (K1 i low-kick) stworzyć od podstaw i zbudować ekipę wspierających się nawzajem i gorąco dopingujących się muszkieterów: „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. W kadrze od lat nie było tak znakomitej atmosfery. Pod broń powołani zostali sami wojownicy z krwi i kości, zwani „walczakami”. Nawet ci, którzy w Villach przegrywali, to bili się twardo do ostatniej sekundy i toczyli wyrówane pojedynki. PZKB nie żałował grosza i zorganizował w Wiśle udany obóz przygotowawczy. W Austrii naszej reprezentacji także zapewniono odpowiednie warunki pobytu i startu. To na każdym kroku z zadowoleniem i wdzięcznością podkreśla Skrzypek. Prezes Andrzej Palacz (a zarazem legendarny trener) to w końcu jeden z twórców potęgi polskiego kick-boksingu i wie czego potrzeba zawodnikom, by mogli sięgać po medale. W Austrii nikt nie miał łatwej drogi. To były najlepiej obsadzone mistrzostwa od wielu lat. Pamiętajmy, że np. w low-kicku w niektórych kategoriach wagowych zmagano się także o przepustę do przyszłorocznych igrzysk sportów walki w Pekinie. Na ringu w Villach (bo zajmuję się tu głównie mocnymi konkurencjami, rozgrywanymi właśnie na ringu) wystartowało 214 zawodników w K1 i 206 w low-kicku. W sumie, dowodzona przez trenera Tomasza Skrzypka (jest także szkoleniowcem Fightera Wrocław) reprezentacja Polski w K1 i low-kicku, złożona z 18 wojowników (i wojowniczek, rzecz jasna), zdobyła 2 złote, 3 srebrne i 5 brązowych medali (w sumie 10: 7 w K1 i 3 w low-kicku) i w medalowej klasyfikacji zajęła trzecie miejsce na świecie na 52 startujące kraje! To wielki, jeśli nie największy, trenerski sukces Tomka Skrzypka. I Tomka Mamulskiego.
Na gwiazdy kick-boksingu nagle wyrośli mistrzowie świata w Villach (na finałach była pełna hala widzów, a ta halo to... lodowisko). Np. sensacją i prawdziwym objawieniem imprezy był polski czarnoskóry wojownik Izuagbe Ugonoh z Corpusu Gdańsk. W wadze do 91 kg został światowym championem w K1 Rules. Wygrał trzy walki w tym finał z groźnym Rosjaninem. Tomasz Skrzypek chwali też Marcina Parchetę (71 kg, Nak Mauy Szczecin), specjalistę od Muay Thai:
- Namówiłem go do startu w tych mistrzostwach i proszę, wygrał dwa pojedynki, a w finale K1 nieznacznie uległ Białorusinowi. Radosław Rydzewski (Human Białystok) w kategorii 86 kg K1 znokautował dwóch rywali kolanami, a w półfinale przegrał z Białorusinem. Świetnie zaprezentował się także Michał Królik (54 kg, PACO Katowice), który w K1 sięgnał po srebro! Być może jednak największą niespodzianką turnieju w Villach był Bartosz Muszyński z Głogowskiego Klubu Judo (wystąpił w kat. 81 kg, a więc w wadze nieobecnego Rafała Petertila). Dotąd nie widziałem, żeby ktoś tak w ringu zdominował Rosjanina. Mistrzowskiego tytułu nie obronił Piotr Kobylański (67 kg, Duet Gdańsk, brąz w K1 Rules), lecz walczył chyba najbardziej widowiskowo ze wszystkich uczestników mistrzostw w Villach. Dalej: na przykład blisko wyjazdu na igrzyska do Pekinu byli Maciej Domińczak (63 kg, Głogowski Klub Judo) i Tomasz Mordarski (71 kg, CSS Kraków), lecz nieznaczne przegrali ćwierćfinały w low kicku. Wszystkie, powtarzam wszystkie, nasze dziewczyny zasługują na aplauz. Złota w low kicku Paulina Bieć z mojego Fightera Wrocław (kat. +70 kg) od 2002 roku nie znajduje pogromczyni. Jej koleżanka klubowa, technicznie walcząca, Alicja Piecyk (56 kg) była o włos od finału, ale brązowy medal i tak dał jej przepustkę na igrzyska w Pekinie. Podobnie jak i Kindze Siwej (60 kg, Smok Toruń, też brąz w low kicku). Ręce same składały się do oklasków – relacjonuje uszczęśliwiony Tomasz Skrzypek.
I ma się z czego cieszyć. Jego podopieczni w Villach na 40 walk wygrali 23. Są trzecią potęgą na świecie! Kick-boxing w Polsce ma się bardzo dobrze. np. na ostatnich mistrzostwach kraju w low kick w Świebodzicach wystartowało aż 102 zawodników! Dziękujemy Panie Prezesie Palacz i dziękujemy wszystkim klubowym trenerom! Tyle że Tomasz Skrzypek (prekursor w naszym kraju low kicku) jest „nie do podrobienia”, jak mawia młodzież. Właśnie w naszej reprezentacji K1 Rules i low kick stworzył new wave i owa... „nasza nowa fala na ringu w Villach zmiotła rywala”!
Medaliści mistrzostw świata w Villach, w konkurencjach rozgrywanych na ringu:
LOW-KICK Alicja Piecyk -56 kg, Fighter Wrocław - brązowy medal Kinga Siwa -60 kg, Smok Toruń - brązowy medal Paulina Bieć +70 kg, Fighter Wrocław - złoty medal
K-1 RULES Marta Chojnoska -56 kg, CSW Płock - srebrny medal Michał Królik -54 kg, PACO Katowice - srebrny medal Piotr Kobylański -67 kg, Duet Gdańsk - brązowy medal Marcin Parcheta -71 kg, Nak Mauy Szczecin - srebrny medal Bartosz Muszyński -81 kg, Głogowski Klub Judo - brązowy medal Radosław Rydzewski -86 kg, Human Białystok - brązowy medal Izuagbe Ugonoh -91 kg, Corpus Gdańsk - złoty medal
Przebieg walk:
LOW-KICK 1.Joanna Gutowska -52 kg, KS Piaseczno - 1-sza walka przegrana 2.Alicja Piecyk -56 kg, Fighter Wrocław - 1-sza walka wygrana, kolejna walka o finał - przegrana (3 miejsce) 3.Kinga Siwa -60 kg, Smok Toruń - 1-sza walka wygrana, kolejna walka o finał - przegrana (3 miejsce) 4.Maciej Domińczak -63 kg, Głogowski Klub Judo - 2 walki wygrane, kolejna walka o wejście do strefy medalowej - przegrana (5 - miejsce) 5.Łukasz Rajewski -67 kg, Rajewski Team Płock - 1-sza walka przegrana 6.Tomasz Mordarski -71 kg, CSS Kraków - 1-sza walka wygrana, 2-ga walka przegrana (5 - miejsce) 7.Sebastian Matulaniec -75 kg, TKKF Siedlce - 1-sza walka wygrana, 2-ga walka przegrana (5 - miejsce) 8.Paweł Gierzyński -81 kg, Palestra Warszawa - 2 walki wygrane, 3-cia walka przegrana (5 - miejsce) 9.Paulina Bieć +70 kg, Fighter Wrocław - wygrała z Chorwatką 3 : 0 - złoty medal
K-1 RULES 1.Marta Chojnoska -56 kg, CSW Płock - 1-sza walka wygrana, finał z Włoszką - przegrana - srebrny medal 2. Michał Królik -54 kg, PACO Katowice - 1-sza walka wygrana, kolejna walka o finał - wygrana, finał z Białorusinem - przegrana - srebrny medal 3.Jakub Jasion -63 kg Tom Center Piotrków Tryb. - 1-sza walka przegrana z wielokrotnym mistrzem świata kickboxing i muay thai 4.Piotr Kobylański -67 kg, Duet Gdańsk - 1-sza walka wolny los, 2-ga walka wygrana, kolejna walka o finał - przegrana (3 miejsce) 5.Marcin Parcheta -71 kg, Nak Mauy Szczecin - 2 walki wygrane, kolejna walka o finał - wygrana, finał z Białorusinem - przegrana 1 : 2 - srebrny medal 6.Łukasz Szulc -75 kg, Czerwony Smok Poznań - 1-sza walka przegrana 7.Bartosz Muszyński -81 kg, Głogowski Klub Judo - 2 walki wygrane, kolejna walka o finał - przegrana (3 miejsce) 8. Radosław Rydzewski -86 kg, Human Białystok - 1-sza walka wygrana, kolejna walka o wejście do strefy medalowej - wygrana, kolejna walka o finał - przegrana (3 miejsce) 9.Izuagbe Ugonoh -91 kg, Corpus Gdańsk - 1-sza walka wygrana, kolejna walka o finał - wygrana, finał z Rosjaninem - zdecydowana wygrana - złoty medal!
|
|
|
|