Dzisiaj: 12 lutego 2012
swiatsportu
65. regaty Sydney-Hobart - 11 lat temu by³o piek³o

Redakcja, ¼ród³o: PAP
Data: 2009-12-24 19:30
Dzia³: ¯eglarstwo
 

26 grudnia po raz 65. wystartuje wy¶cig Sydney-Hobart. To jeden z najbardziej presti¿owych klasyków ¿eglarskich ¶wiata. Do pokonania gro¼nego Morza Tasmana szykuje siê sto jachtów. Ich za³ogi zabior± ze sob± kwiaty, które potem rzuc± na wodê, by upamiêtniæ tragiczne regaty z 1998 roku. Wtedy to w sztormie zginê³o sze¶ciu ¿eglarzy. Wiatr zniszczy³ wiele jachtów, kilka zatonê³o. To by³o piek³o...

Wydarzenia te wspomina redaktor naczelny magazynu "¯agle" Waldemar Heflich, który w tym czasie by³ w Australii.

"Wielki Jumbo Jet lec±cy z Kuala Lumpur do Sydney trz±s³ siê co kilka minut; lot przypomina³ jazdê po kocich ³bach. Gdy stewardesy rozdawa³y posi³ek, +lataj±cy s³oñ+ wpad³ w powietrzn± dziurê. Zapanowa³ potworny chaos. Spadaj±ce talerze z jedzeniem, krzyki kobiet i mê¿czyzn, p³acz dzieci, wszystko to razem potêgowa³o strach. Mój s±siad, sympatyczny Libañczyk nie zwa¿aj±c na p³yn±c± po twarzy sa³atkê warzywn±, modli³ siê gorliwie. Gdy samolot min±³ burzê, w¶ród przera¿onych pasa¿erów pojawi³ siê kapitan. Po obejrzeniu totalnego ba³aganu spokojnym g³osem powiedzia³: Nic siê nie sta³o, to tylko silny wiatr, zwyk³a sztormowa pogoda.

Ta scena rozegra³a siê na wysoko¶ci oko³o 11 tysiêcy metrów. W dole na oceanie sprawy mia³y siê znacznie gorzej. Na flotyllê jachtów startuj±cych w regatach Sydney-Hobart spad³ huragan; wiatr pêdzi³ z szybko¶ci± ponad stu kilometrów na godzinê. Niszcz±ce wszystko co na drodze szkwa³y oraz fale dochodz±ce do szesnastu metrów wysoko¶ci, spowodowa³y niesamowit± tragediê.

26 grudnia 1998 roku 115 jachtów wyruszy³o przy wspania³ej s³onecznej pogodzie, b³êkitnym niebie i umiarkowanym wietrze. Gdy sportowy komentator zapyta³ jednego z ¿eglarzy jak podoba mu siê start na wodach Sydney, ten odpowiedzia³: To niezapomniany widok, kapitalne widowisko, gdy jest taka pogoda, to czujê, ¿e ¿yjemy w raju.

Jachty skierowa³y siê na po³udnie przy korzystnym pó³nocnym wietrze. O pó³nocy wiatr i pr±d zmieni³y kierunek. Woda wokó³ ³ódek zaczê³a kipieæ. Nak³adaj±ce siê z ró¿nych kierunków fale spowodowa³y, ¿e Morze Tasmana przypomina³o w³±czon± na najwy¿sze obroty pralkê automatyczn±. Niektórzy kapitanowie widz±c grozê sytuacji zrezygnowali z regat i skierowali jachty do pobliskich portów. Na kilkunastu jednostkach wiatr i woda dokona³y spustoszeñ. Pêka³y maszty, bomy, dar³y siê ¿agle, w poszyciach pojawia³y siê dziury, przez które wlewa³a siê woda. Gdy w kilku przypadkach sytuacja stawa³a siê nie do opanowania, ¿eglarze szukali schronienia na tratwach ratunkowych.

Sygna³y wzywania pomocy, pro¶by o asystê samolotów i statków postawi³y na nogi s³u¿by ratownicze Australijskiej Marynarki Wojennej. Rozpoczê³a siê gigantyczna akcja ratunkowa. Choæ regaty trwa³y, a o zwyciêstwo walczy³a faworyzowana amerykañska "Sayonara" z australijsk± "Brindabell±", wynik rywalizacji zszed³ na plan dalszy. Najwa¿niejsze by³o ratowanie ¿eglarzy. Nap³ywaj±ce z morza informacje wprawi³y organizatorów i kibiców w przera¿enie.

Z jachtu "Sword of Orion" donoszono o wietrze wiej±cym z szybko¶ci± 78 wêz³ów (144 km/godz.), niektórzy mówili o szkwa³ach osi±gaj±cych 90 wêz³ów (166 km/godz.) i falach o wysoko¶ci 16 metrów. Wiele jachtów wywraca³o siê kilkakrotnie, trac±c ca³y takielunek. Z pok³adu zmy³o jednego z ¿eglarzy, inny zmar³ na zawa³ serca, gdy jego ³ódka trzykrotnie kozio³kowa³a. Jeszcze inni walczyli o ¿ycie na tratwach ratunkowych. Telewizja pokazywa³a zdjêcia z akcji ratunkowej. Szalej±cy huragan wzbudza³ strach i przera¿enie.

Przypomniano tragiczne wydarzenia z regat Fastnet w 1979 roku. To w³a¶nie wtedy wydarzy³a siê najwiêksza tragedia w dziejach wspó³czesnego jachtingu. W sztormie, który niespodziewanie spad³ na flotyllê bior±c± udzia³ w 603-milowym wy¶cigu, ponios³o ¶mieræ piêtnastu ¿eglarzy. Ponad stu uratowano z ton±cych lub uszkodzonych jachtów. To co dzia³o siê podczas regat Sydney - Hobart zaczê³o przypominaæ tamte chwile. W akcji ratowniczej wziê³o udzia³ kilkadziesi±t wojskowych i cywilnych samolotów oraz helikopterów.

Bilans strat by³ przera¿aj±cy. Sze¶ciu ¿eglarzy zginê³o. Spo¶ród 115 jachtów, które wystartowa³y z Sydney, a¿ 73 wycofa³y siê z wy¶cigu. 50 ¿eglarzy ewakuowano z tratw i nie nadaj±cych siê do ¿eglugi jachtów. Zginêli Bruce Gay, Phil Skeggs z "Business Post Naiad", Mike Bannister, John Dean, Jim Lawler z jachtu "Winston Churchill" oraz Glyn Charles z "Sword of Orion". Ten ostatni by³ wspania³ym sportowcem i bardzo do¶wiadczonym ¿eglarzem. By³ p³etwonurkiem i bra³ udzia³ w akcjach ratowniczych na morzu. Przez swoich przyjació³ nazywany - supermenem. Powszechnie znana by³a jego sprawno¶æ fizyczna, umiejêtno¶æ p³ywania i opanowanie w najtrudniejszych chwilach. Uczestnik regat Admiral's Cup, startowa³ w klasie Star w igrzyskach w Atlancie. Przepowiadano mu wspania³± karierê. Wypad³ za burtê. Cia³a nie odnaleziono.

Na metê w Hobart na Tasmanii pierwsza wp³ynê³a "Sayonara". Rekordu trasy nie pobi³a, ale jak powiedzia³ jej sternik Chris Dickson +niewa¿ny by³ rekord. ¯eglowali¶my tak, aby za³oga oraz jacht, cali i zdrowi dotarli do Hobart. By³y chwile, w których my¶leli¶my tylko o tym, aby prze¿yæ+.

W³a¶ciciel jachtu amerykañski milioner Larry Ellison wspominaj±c wy¶cig mówi³: +P³ynêli¶my przez cyklon; tylko doskona³y, supernowoczesny jacht móg³ przetrzymaæ takie warunki. Nawet gdybym mia³ ¿yæ tysi±c lat, to nie chcia³bym prze¿yæ czego¶ takiego po raz drugi+.

Uroczysto¶æ wrêczania nagród by³a cicha i skromna. 1 stycznia w porcie Hobart odby³a siê ceremonia z³o¿enia wieñców na wodzie ku czci ¿eglarzy, którzy zginêli w wy¶cigu. Wziê³o w niej udzia³ ponad dwa tysi±ce osób" - wspomnia³ Waldemar Heflich.

Regaty Sydney-Hobart organizuje Cruising Yacht Club of Australia. Jego komandorem jest Hugo van Kretschmar. Do¶wiadczony ¿eglarz, uczestnik kilku regat na Morzu Tasmana, uratowany szczê¶liwie podczas sztormu w trakcie wy¶cigu Fastnet'79. Dziennikarzom, którzy bêd± relacjonowali rywalizacjê w s³ynnym klasyku powiedzia³: "Bêdziemy zawsze pamiêtaæ o tych tragicznych wydarzeniach z 1998 roku i o ¿eglarzach, którzy stracili ¿ycie".

Start do 65. regat nast±pi jak zwykle w drugi dzieñ ¶wi±t Bo¿ego Narodzenia, przez Australijczyków zwany Boxing Day. To dzieñ, w którym wrêcza siê upominki najbli¿szym.

Rok temu po raz czwarty z rzêdu najszybszy by³ australijski Wild Oats XI. Jednostka dowodzona przez Marka Richardsa ¿eglowa³a jeden dzieñ, 20 godzin, 34 minuty i 14 sekund. Do w³asnego rekordu trasy, ustanowionego w 2005 roku, zabrak³o niespe³na dwóch godzin (1 dzieñ, 18 godzin, 40 minut i 10 sekund).






 
Najnowsze artyku³y
01.12 KONKURS - Podró¿ przez Mistrzostwa... 16.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 01.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 19.07 OSHEE oficjalnym napojem... 18.07 Pi³ka b³otna na Roztoczu! 18.07 Rabobank z mistrzem ¶wiata 18.07 Przemys³aw Niemiec na czele... 18.07 Zgrupowanie reprezentacji Polski... 18.07 Pedrosa wygrywa GP Niemiec 18.07 Europejskie fina³y Pucharu Narodów...

Najczê¶ciej czytane

© 2010 STI Group S.A. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Czêstochowa | tel. +48 34 373 10 40